Kilka tygodni ciężkiego wysiłku, wiele nieprzespanych nocy oraz godziny wytężonej pracy umysłowej zaowocowały zdobyciem przeze mnie tytułu inżyniera architekta. Zamknęłam jeden okres w swoim życiu, jednocześnie zaś rozpoczęłam kolejny. Obfitujący, mam nadzieję, w jeszcze bogatsze doświadczenia! Z wielką werwą powróciłam zatem do szycia. Zdmuchnęłam sporą warstwę kurzu z poczciwego Łucznika, chwyciłam za nożyczki i po (chciałoby się powiedzieć) krótkim szast prast! stworzyłam sobie własną namiastkę słynnej barokowej kolekcji D&G sprzed kilku sezonów. Bazą była wstrętna kurtka, którą kupiłam na pchlim targu w Anglii. Na wstępie planowałam jedynie uciąć ohydny kołnierz oraz doszyć zamek i dzianinowe ściągacze. Okazało się jednak, że muszę tę szkaradę całkiem rozpruć i uszyć bluzę właściwie od zera (zachowały się jedynie kieszenie oraz szew "korpus-rękaw"). Z planowanych 2, 3 godzin zrobiły się 3 dni - efekt moim skromnym zdaniem jest jednak w pełni wart poświęcenia! Czy ktoś choć po części podziela moje zdanie :) ?
2.08.2014
11.02.2013
029
Oto torebka uszyta zeszłej nocy! Pod wpływem chwili chwyciłam za kawałek sztucznego futra, uruchomiłam maszynę i po dwóch godzinach wyjątkowo przyjemnej pracy torba była już gotowa. Wykorzystałam kawałek czerwonej tkaniny do uszycia podszewki, która świetnie kontrastuje w srebrzystym kolorem futerka. Łańcuszek wraz z koluszkami i karabińczykami kupiłam gotowy w sklepie z biżuterią (co tak naprawdę nie ma sensu, zdecydowanie taniej można kupić te elementy pojedynczo np. w Castoramie). I, niestety, zdaję sobie sprawę, że jego masa narzuca torebce funkcje bardziej ozdobną aniżeli praktyczną. Tak czy siak, mimo dość prostego i szybkiego wykonania, jest naprawdę efektowna! Pozdrawiam serdecznie i z całych sił zabieram się ostro do roboty! :)
Etykiety:
Bags
10.29.2013
10.25.2013
10.21.2013
Witam po przerwie!
canterbury, anglia (sfotografowano o wschodzie słońca)
Witam po przerwie! Niestety, nie podołałam zamierzonemu zadaniu, tj. aktywnemu prowadzeniu bloga podczas wakacji. Na szczęście nie wynikło to z braku chęci, lecz czasu. Spędziłam kilka cudownych miesięcy szukając inspiracji na cały nadchodzący rok. I znalazłam ich mnóstwo! Pozwoliłam sobie zatem opublikować maleńki fotoreportaż z moich twórczych poszukiwań...
whistable, anglia
white cliffs, dover, anglia
sagrada famiilia (gaudi), barcelona, hiszpania
port vell, barcelona, hiszpania
gotycka dzielnica barcelony, hiszpania
niezwykle ujmujący widok! broadstairs, anglia
oceanarium w londynie
oceanarium w londynie
pełne inspiracji portobello road w dzielnicy notting hill, londyn, anglia
pierwszy raz w życiu przyjrzałam się wiewiórzej kitce! jest niesamowita!
ściana restauracji w portobello road, notting hill, anglia
westminster, anglia (zapiera dech w piersiach za każdym razem, gdy widzę to miejsce)
white cliffs, dover, anglia
niezwykle przejrzysty widok na północne wybrzeże francji, widoczne są klify!
Subscribe to:
Posts (Atom)







