2.08.2014

030



Kilka tygodni ciężkiego wysiłku, wiele nieprzespanych nocy oraz godziny wytężonej pracy umysłowej zaowocowały zdobyciem przeze mnie tytułu inżyniera architekta. Zamknęłam jeden okres w swoim życiu, jednocześnie zaś rozpoczęłam kolejny. Obfitujący, mam nadzieję, w jeszcze bogatsze doświadczenia! Z wielką werwą powróciłam zatem do szycia. Zdmuchnęłam sporą warstwę kurzu z poczciwego Łucznika, chwyciłam za nożyczki i po (chciałoby się powiedzieć) krótkim szast prast! stworzyłam sobie własną namiastkę słynnej barokowej kolekcji D&G sprzed kilku sezonów. Bazą była wstrętna kurtka, którą kupiłam na pchlim targu w Anglii. Na wstępie planowałam jedynie uciąć ohydny kołnierz oraz doszyć zamek i dzianinowe ściągacze. Okazało się jednak, że muszę tę szkaradę całkiem rozpruć i uszyć bluzę właściwie od zera (zachowały się jedynie kieszenie oraz szew "korpus-rękaw"). Z planowanych 2, 3 godzin zrobiły się 3 dni - efekt moim skromnym zdaniem jest jednak w pełni wart poświęcenia! Czy ktoś choć po części podziela moje zdanie :) ?


11.02.2013

029


 Oto torebka uszyta zeszłej nocy! Pod wpływem chwili chwyciłam za kawałek sztucznego futra, uruchomiłam maszynę i po dwóch godzinach wyjątkowo przyjemnej pracy torba była już gotowa. Wykorzystałam kawałek czerwonej tkaniny do uszycia podszewki, która świetnie kontrastuje w srebrzystym kolorem futerka. Łańcuszek wraz z koluszkami i karabińczykami kupiłam gotowy w sklepie z biżuterią (co tak naprawdę nie ma sensu, zdecydowanie taniej można kupić te elementy pojedynczo np. w Castoramie). I, niestety, zdaję sobie sprawę, że jego masa narzuca torebce funkcje bardziej ozdobną aniżeli praktyczną. Tak czy siak, mimo dość prostego i szybkiego wykonania, jest naprawdę efektowna! Pozdrawiam serdecznie i z całych sił zabieram się ostro do roboty! :)




10.29.2013

028


Torba, wcale nie tak pracochłonna jak mogło by się wydawać! Największym problemem było doszycie rączek, co okazało się nie lada wyzwaniem dla mojej maszyny, nieprzystosowanej do tego typu prac. Ale dała radę :)

10.25.2013

027





Tym razem mniej etno, bardziej nowocześnie. Ponadto zdecydowałam się również na skrócenie długości naszyjnika w stosunku do wszystkich poprzednich. Na zdjęciach moja kochana pięknooka Ewa! :)
PS: Przepraszam za jakość zdjęć. 

10.21.2013

Witam po przerwie!

 canterbury, anglia (sfotografowano o wschodzie słońca)

Witam po przerwie! Niestety, nie podołałam zamierzonemu zadaniu, tj. aktywnemu prowadzeniu bloga podczas wakacji. Na szczęście nie wynikło to z braku chęci, lecz czasu. Spędziłam kilka cudownych miesięcy szukając inspiracji na cały nadchodzący rok. I znalazłam ich mnóstwo! Pozwoliłam sobie zatem opublikować maleńki fotoreportaż z moich twórczych poszukiwań...

 whistable, anglia
 white cliffs, dover, anglia
 sagrada famiilia (gaudi), barcelona, hiszpania
 port vell, barcelona, hiszpania
 gotycka dzielnica barcelony, hiszpania
 niezwykle ujmujący widok! broadstairs, anglia
 oceanarium w londynie
  oceanarium w londynie
 pełne inspiracji portobello road w dzielnicy notting hill, londyn, anglia
 pierwszy raz w życiu przyjrzałam się wiewiórzej kitce! jest niesamowita!
 ściana restauracji w portobello road, notting hill, anglia
 westminster, anglia (zapiera dech w piersiach za każdym razem, gdy widzę to miejsce)
 white cliffs, dover, anglia
niezwykle przejrzysty widok na północne wybrzeże francji, widoczne są klify!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...