Nadszedł moment na podróż w czasie i rozpoczęcie poszukiwań inspiracji w
marzeniach z przeszłości. Po dłuższym namyśle postanowiłam spełnić
swoje dziecięce pragnienie - sprawić sobie balową tiulową spódnicę księżniczki! Bez
cienia wątpliwości zdecydowałam się jednak na zmianę koloru z różowego
na popielaty oraz lekką modyfikację długości niegdyś wymarzonej kreacji.
W efekcie powstała ta oto spódnica - owoc wielogodzinnej pracy, którą
początkowo zapowiadała się całkiem przyjemnie. Pech jednak sprawił, że
musiałam ją kilkakrotnie rozpruwać, przeszywać, pojawiła się nawet
konieczność dokupienia kolejnej partii materiału na (z początku źle
wykrojoną) podszewkę. Dlatego też umieszczenie tutoriala uwieczniającego
moje poczynania nie miałoby całkowicie sensu...
The perfect moment for make my dream come true has already came! I'm sure that almost every girl was dreaming about big, pink prom skirt. I just changed the colour and lenght to make it more adjusted for wearing its normally... Sewing wasn't as simple as I thought at the beginning. I met a lot of trouble and that's why I didn't add tutorial into this post.









